Menu
Efektywne Mikroorganizmy – blog
  • KATEGORIE
    • DOM
      • EM Sprzątanie
      • EM w kosmetykach
      • EM w kosmetykach
      • EM w kuchni
    • OGRÓD I REGENERACYJNE UPRAWY
      • EM -nasiona
      • EM dla gleby
      • EM dla roślin / szkodniki
      • EM kompost
      • KLĘSKI ŻYWIOŁOWE, POWÓDŹ I INNE
    • EM INFORMACJE OGÓLNE
      • EM badania
      • EM produkty
      • EM Przepisy
      • EM Regeneracja środowiska
      • EM spotkanie i warsztaty
      • EM Wydarzenia
      • EM dla społeczności
    • ZDROWIE
    • WODA
      • Kule Bokashi
      • Bez kategorii
      • Zbiorniki wodne, rzeki, stawy, oczka wodne
    • ZWIERZĘTA
    • FILMY
    • POZYTYWNE WIADOMOŚCI
    • PRZEMYŚLENIA
    • WASZE i NASZE DOŚWIADCZENIA
    • Bez kategorii
    • ENGLISH
  • ZOBACZ NAS NA
    • YouTube
    • Facebook
    • Instagram
  • SKLEP
  • KONTAKT
Efektywne Mikroorganizmy – blog

Marokańskie impresje

Posted on 21 października 201826 października 2018 by Nicole

Po 30 latach wyjechałam ze swojego lasu do krajów egzotycznych na prawdziwe wakacje.

W Maroko spędziliśmy 12 dni bez telefonu i innych obowiązków, co umożliwiło nam maksymalne korzystanie z tego podarowanego czasu. Było wielkie, piękne spotkanie rodzinne, na które zjechali się kuzyni z Portugalii, Brazylii i my z Polski. Wszytko było zorganizowane i jedyne, co trzeba było zrobić to poddać się temu, co się dzieje. Zastanawiałam się, czy będę umiała nic nie robić. Nie jest to tak trudne, jak sądziłam. Były to poruszające chwile i zdarzenia. Nici, które się między nami umacniały, czuję wręcz namacalnie. Są jak silna pajęczyna, rozciągnięta na tych obszarach kuli ziemskiej, gdzie nasze dzieci i wnuki mogą zostać bezpiecznie rozrzucone, z własnej woli lub nie.
Maroko, gdzie mieszka moja siostra cioteczna, odwiedziłam po raz drugi. Czterdzieści lat temu byliśmy tam z przyjacielem przez kilka dni. Zapamiętałam piękno gór, atmosferę kafejek i smak słodkiej herbaty miętowej, nalewanej do ozdobnych szklaneczek szerokim gestem metalowego, barokowego imbryka. Pamiętam otwarte, przyjazne spojrzenia kobiet i unikanie wzrokiem przez mężczyzn.
Odnalazłam podobne wrażenia. Bardzo pociągające, a zarazem męczące włóczenie się po medinach i zakupy w suku. Parę razy trzeba było uciekać od zdeterminowanych, żeby sprzedać nam towar, miłych sprzedawców. W kontaktach z Marokańczykami ciągle wkradała się niepewność, wynikająca z braku znajomości tamtejszych kodów i obawa, żeby nikogo nie obrazić. Tak stało się przy spotkaniu z pewnym poetą, znajomym mojej kuzynki, który gwałtownie wyszedł z restauracji w której siedzieliśmy razem.
Prawdopodobnie poszło o pytania dotyczące śmieci.

Nieznośny bohater pierwszego planu

Spacerując po cudownych plażach pod murami fortecy Asilath, czy spadającymi do morza górami w Stehat, spotkaliśmy sterty śmieci. To samo w środku miasta, poza ścisłym centrum. To samo w górach – lawiny śmieci, szpecących majestatyczne oblicze świętej Matki Ziemi. Morze przynosi śmieci z całego świata. Z góry, z samolotu, widać jak palą się tu i tam. W mieście nocą trzeba zamykać okna, by uchronić się przed zapachem palonego plastiku. “Tak już jest…” – mówili nasi znajomi Marokańczycy, rozkładając ręce. Przyzwyczaili się, trochę tak, jak my do śmieci leżących w przydrożnym rowie albo w lesie. Codziennie fale zostawiają na ich boskich plażach resztki plastiku z różnych, czasem bardzo odległych zakątków.
“I tak jest wszędzie na świecie…” – mówi mój brat Nicolas, który dużo podróżuje. We wszystkich rozwijających się krajach lub krajach tzw. trzeciego świata, nie ma kompletnie kontroli nad śmieciami – każda wolna przestrzeń staje się natychmiast wysypiskiem. To, w czym żyjemy tutaj, w Europie, to mała, a raczej malutka, stosunkowo uporządkowana wyspa. Reszta świata jest przykryta nierozkładającymi się odpadami.

Czy można żyć w bań(j)ce?

Wróciłam do Polski z ulgą i poczuciem szczęścia, ale i potwornego wstydu. Tam, w Maroko, nie można pić wody z kranu. Trzeba kupować wodę w 5-litrowych butelkach, co kosztuje po przeliczeniu na naszą walutę 6 zł, a gdy zarabiają 1000 zł to jest dobrze. Krystaliczna turkusowa woda, którą spotkaliśmy w górach jest kompletnie zanieczyszczona, kiedy dociera na dół.
Nasz pobyt w Maroku na zdjęciach wygląda pięknie. Dlaczego nie sfotografowałam też śmieci? W sumie potraktowaliśmy pobyt w tym kraju, jak przejście po pięknej dekoracji. Wróciłam do mojego złotego, polskiego lasu. W sercu mam poczucie głębokiej niesprawiedliwości.
No i co? Każdy sam musi odpowiedzieć na to pytanie…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wyszukaj na stronie

DOM
EM Sprzątanie
EM w kosmetykach
EM w kuchni
OGRÓD I REGENERACYJNE UPRAWY
EM nasiona
EM dla gleby
EM dla roślin / szkodniki
EM kompost
EM INFORMACJE OGÓLNE
EM badania
EM produkty
EM Przepisy
EM Regeneracja środowiska
EM dla społeczności
EM spotkanie i warsztaty
EM Wydarzenia
ZDROWIE
WODA
Kule Bokashi
Zbiorniki wodne, rzeki, stawy, oczka wodne
ZWIERZĘTA
FILMY
POZYTYWNE WIADOMOŚCI
PRZEMYŚLENIA
WASZE i NASZE DOŚWIADCZENIA
KLĘSKI ŻYWIOŁOWE, POWÓDŹ I INNE
ENGLISH
Bez kategorii

INFORMACJA O KSIĄŻCE

KSIĄŻKA

Chmura tagów

bokashi czysta woda Dni Pokoju Dom Kultury Pokoju Działania i warsztaty Efektywne Mikroorganizmy ekowioski EM-1 EM-NA EM-Ogród EM 5 EM bio EM ceramika EM NA EM probiotyk EM Refresh EMRO EM X Gold Greenland Technologia EM sp.z o. o. hodowla informacja do sklepu Kamionka kompost kule bokashi lubartów Lublin nicole nietypowe zastosowania powódż pożyteczne technologie prezentacja probiotykoterapia produkty EM proszek ceramiczny regeneracja zbiorników wodnych regeneracja środowisko rodzina Stowarzyszenie dla Ziemi Super Mikroby Swiat uprawy warszawa woda wyjazd zdrowie

Licznik odwiedzin

0578971
©2026 Efektywne Mikroorganizmy – blog | WordPress Theme by Superb Themes